Samochód elektryczny sprowadzony z USA jest zwolniony z akcyzy w całości, niezależnie od mocy i pojemności baterii. Odprawa celna odbywa się w porcie w Holandii, gdzie naliczany jest VAT według stawki holenderskiej 21%. Koszt samej procedury importu, poza ceną auta, zaczyna się od około 20 000 zł. Cały proces trwa od 1,5 do 3 miesięcy.
Ile kosztuje sprowadzenie auta elektrycznego z USA?
Koszt procedury importu zaczyna się od około 20 000 zł i nie obejmuje ceny samego auta. Ostateczna kwota zależy od tego, gdzie stoi auto, który dom aukcyjny je wystawia i jak daleko jest do portu. Każdy egzemplarz liczymy osobno. Różnica między Kalifornią a Teksasem potrafi Wynagrodzenie pobieramy raz i jest to ta sama kwota niezależnie od ceny auta. Kaucję 3 000 zł wpłacasz przed licytacją. Jeśli nie dojdzie do zakupu, zwracamy ją w całości, a po wygranej aukcji zalicza się ona na poczet naszego wynagrodzenia, więc nie płacisz dwa razy. Rozliczenie prowadzimy w złotówkach, a ryzyko kursowe bierzemy na siebie.
Dlaczego elektryk z USA wychodzi taniej niż spalinowy?
Elektryk wygrywa ze spalinowym na akcyzie, nie na cenie zakupu. Samochody elektryczne, motocykle i pojazdy ciężarowe są z niej zwolnione w całości. Auto spalinowe z silnikiem powyżej 2.0 litra oddaje 18,6% wartości pojazdu, a poniżej tego progu 3,1%.
Przy elektryku za 120 000 zł ta różnica to ponad 22 000 zł, które zostają w Twojej kieszeni. Druga przewaga nie ma już nic wspólnego z akcyzą: to sam poziom cen za oceanem. Średnio auto z USA wychodzi 24% taniej niż podobne na Otomoto, a największy rozstrzał widzimy przy autach premium i SUV-ach.
Inaczej wygląda też rozliczenie z urzędem skarbowym. Auto spalinowe wymaga deklaracji AKC-U/S w ciągu 14 dni od wjazdu i zapłaty akcyzy w ciągu 30 dni. Elektryk akcyzy nie płaci.
Do rachunku nie dochodzi też podatek PCC. W chwili zawarcia umowy auto stoi jeszcze za oceanem, więc dwuprocentowa danina po prostu nie powstaje. Wielu kupujących dolicza tę daninę do kosztorysu na wyrost. Formularz PCC-3 składasz tylko wtedy, gdy kupujesz samochód znajdujący się już w Polsce.
Ile trwa import auta elektrycznego z USA?
Od wygranej licytacji do lawety pod domem mija zwykle od 1,5 do 3 miesięcy, a najdłuższym pojedynczym etapem jest rejs przez Atlantyk, czyli około 4 tygodni. Te 4 tygodnie to jednak wyłącznie fracht morski, a nie czas całego importu. Poradniki mylą te dwie wartości. Kupujący liczy wtedy na auto pod domem po miesiącu.
Reszta harmonogramu przypada na odbiór auta z placu, transport do najbliższego portu w USA, załadunek kontenera i odprawę celną w Holandii. Za wylicytowane auto najlepiej zapłacić w ciągu jednego dnia roboczego. Dom aukcyjny nalicza bowiem postojowe za każdą dobę zwłoki.
Po dopłynięciu pojazd przechodzi odprawę, a następnie jedzie lawetą pod wskazany przez Ciebie adres. Dowozimy w całej Polsce, nie tylko w okolicy oddziału, w którym składasz zlecenie. Dokumenty wysyłamy kurierem, już po dostawie auta. W komplecie znajdziesz title wystawiony przez stanowy DMV, fakturę zakupową potwierdzającą przejście własności oraz potwierdzenie rozliczenia opłat celno-podatkowych.
Na czas frachtu dostajesz link do śledzenia, a kontener monitorujesz 24/7. Po wygranej aukcji przesyłamy też zdjęcia z odbioru auta z placu.
Jakie są wady sprowadzania elektryka z USA?
Najwięcej kosztuje konwersja na polskie przepisy, od 2 000 do 3 000 zł. Amerykańskie reflektory świecą symetrycznie, a w Polsce wymagane są asymetryczne. Najtrudniejsze są tylne kierunkowskazy, w Stanach często czerwone i wspólne ze światłem stop.
Wad jest jednak więcej i uczciwiej wymienić je wszystkie:
- Przeróbki na polskie drogi – bez nich auto nie przejdzie badania technicznego.
- Gwarancja producenta – w Europie zwykle nie obowiązuje, a na części z USA czeka się dłużej.
- Stan baterii – to najdroższy podzespół w aucie, a raport aukcyjny nie zawsze pokazuje jego realną kondycję.
- Standard ładowania – auta z rynku USA mają złącze CCS1 albo NACS, a europejskie stacje pracują na CCS2, więc potrzebujesz adaptera.
Na co uważać, licytując elektryka na aukcji w USA?
Przed licytacją sprawdzamy historię auta po numerze VIN w Carfax i AutoCheck, a raport pokazuje przebieg, daty szkód, liczbę właścicieli i to, czy auto trafiło na aukcję od ubezpieczyciela. Na Copart i IAAI korzystamy też z narzędzi, które mówią nam, która to licytacja tego egzemplarza.
Aut z tytułem flood, czyli zalanych, nie importujemy w ogóle. W samochodzie elektrycznym woda oznacza ryzyko dla baterii i całej instalacji, a takich szkód nie widać na zdjęciach aukcyjnych. Rejestrowalne tytuły to clean, rebuilt i salvage. Wykluczone pozostają junk, parts only, scrap, fire, stolen oraz non-repairable.
Warto też czytać status jezdności z opisu aukcji. Run and drive oznacza auto, które odpala i jedzie, i to najbezpieczniejszy wybór. Starts mówi tylko tyle, że auto odpala. Przy statusie stationary pojazd nie uruchamia się o własnych siłach i wtedy kalkulację trzeba zrobić bardzo ostrożnie.
Czy warto sprowadzać auta elektryczne z USA? Podsumowanie
Tak, pod warunkiem że policzysz całość przed licytacją. Zerowa akcyza to realna przewaga, której nie da się uzyskać przy aucie spalinowym o dużej pojemności. Import aut elektrycznych z USA prowadzimy od wyceny po dostawę pod dom, a od 2019 roku sprowadziliśmy ponad 12 000 pojazdów.
Import ma największy sens przy modelach, które w Europie są droższe albo trudno dostępne. Tesla, Ford Mustang Mach-E i Chevrolet Bolt pojawiają się na Copart i IAAI. Weryfikacja w Carfax i AutoCheck odsiewa egzemplarze z historią, której nie chcesz.
Na końcowy rachunek wpływa też to, z kim importujesz. U nas wynagrodzenie jest stałe niezależnie od ceny auta, a każdy egzemplarz prześwietlamy, zanim trafi do licytacji.
Import z USA sprawdza się zarówno u klientów indywidualnych, jak i u handlarzy: zlecenie złożysz w jednym z 25 oddziałów, a auto dojedzie pod wskazany adres w całym kraju. Masz konkretny model na oku? Napisz do nas po wycenę i podaj budżet oraz rocznik.
FAQ
Czy cena „pod dom” obejmuje wszystkie opłaty?
Kwotę „pod dom” znasz, zanim podniesiemy rękę na aukcji, a płatność dzielimy na trzy etapy rozliczane po wykonaniu. Kwota zawiera cenę auta, prowizje aukcyjne, transport lądowy i morski, opłaty celno-podatkowe, odprawę, dostawę lawetą oraz nasze stałe wynagrodzenie. Poza nią zostaje rejestracja i ewentualna naprawa. Akcyzy nie ma.
Jakie jest cło na auta elektryczne z USA?
Auto elektryczne przechodzi odprawę celną w porcie w Holandii tak samo jak każdy inny pojazd. Z akcyzy jest zwolnione w całości, a VAT naliczany jest według stawki holenderskiej 21%. Dokładne opłaty celno-podatkowe dla konkretnego egzemplarza podajemy w wycenie.
Czy VAT przy imporcie auta z USA wynosi 23%?
Nie. Pojazd odprawiamy w porcie w Holandii, więc obowiązuje holenderska stawka 21%. Polskie 23% pojawia się w wielu poradnikach o imporcie, ale przy tej ścieżce nie ma zastosowania.
Czy da się sprowadzić Teslę z USA?
Tak, Tesla należy do najliczniej reprezentowanych elektryków na Copart i IAAI. Cena zależy od wersji, rocznika i stanu baterii, dlatego każdy egzemplarz wyceniamy osobno.
Ile mam czasu na rejestrację elektryka po przywiezieniu do Polski?
Na rejestrację masz 30 dni od wjazdu pojazdu do kraju. Około 99,9% aut przyjeżdża bez tablic, więc do czasu rejestracji na stałe auto jeździ na pozwoleniu czasowym, w tym na badanie techniczne.
Czy sprowadzacie auta elektryczne po zalaniu?
Nie. Pojazdy z tytułem flood odrzucamy na etapie typowania i nie polecamy ich klientom. Auta po gradobiciu czy kolizji licytujemy normalnie, bo tam szkoda jest widoczna i policzalna.
